Pokazywanie postów oznaczonych etykietą potrzeby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą potrzeby. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 15 lutego 2010
Stan szczęścia a stan nieistnienia (lub stan braku potrzeb).
Chyba każdy marzy o tym, by być wiecznie młodym, spotkać ukochaną osobę i żyć szczęśliwie. Być może w przyszłości będzie to możliwe dzięki technologi: przywrócenie młodości, wymiana ciała, itp. oraz "sterowanie uczuciami". Zresztą nawet gdyby sterowanie uczuciami pominąć kwestia nadal pozostaje: czy dostosowywać świat do swoich potrzeb czy też wyłączyć swoje potrzeby i zaprzestać istnienia. Na pierwszy rzut oka (a dla wielu zapewne i na drugi, zaś potem kończą się oczy ;) lepiej jest dostosować świat do siebie (czy też siebie do świata - jeden grzyb) tak, aby móc odczuwać w nim szczęście. Jednak z drugiej strony taka sytuacja zdaje się obnażać fakt braku sensu pozostawania w szczęściu (dążenie do szczęścia ma oczywiście sens). Za razem świadomość, że po wyłączeniu wszelkich swoich potrzeb, uczuć itp. nie odczuje się ich braku powoduje de facto zrównanie tych stanów. Oczywiście owo zrównanie okazałoby się w pełnym wymiarze dopiero po dokonaniu owego "wyłączenia". Hmm... gdzieś tu powinien chyba być znak zapytania... ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)